Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 344/2016, Piątek 9 grudnia 2016 r., Wiesławy i Leokadii
Opublikowano
Wpływ księżyca
Jak wszyscy pewnie wiemy (bo media nijak nie potrafiły tego tematu ominąć), w ostatni poniedziałek mogliśmy oglądać na naszym nocnym niebie wielki Super-Księżyc. Kto patrzył w gwiazdy tej nocy, to na pewno widział, że Księżyc był naprawdę niemały i niesamowicie jasny. Tak się bowiem czasem składa, że nasz sympatyczny satelita w tym samym czasie zbliża się do Ziemi w najbardziej możliwy sposób i zarazem wchodzi w pełnię, co daje tak imponujący jak ostatnio efekt. Następny taki widok dopiero za 68 lat, było więc czym się ekscytować.

A ja, patrząc w niebo, od razu sobie pomyślałem, że dla naszych przodków Księżyc był nie tylko ładnym widowiskiem czy nazwą w podręczniku, ale ciałem niebieskim, które miało istotny wpływ na życie ludzi i losy świata. Księżyc miał wtedy boską naturę, przypisywano mu specjalne moce, uważano go za kosmiczny odpowiednik różnych właściwości ludzkiego ciała, łączono jego aktywność ze zdrowiem psychicznym człowieka itp. Dziś oczywiście już nikt rozsądny nie wierzy w nauki szamanów czy wróżby astrologów i ja też z nich się śmieję, ulegając racjonalnej części mojej jaźni. Ale czasem ta druga, mniej rozumowa część pyta mnie: a czy przypadkiem w tych starych wierzeniach nie ma ziarna prawdy? Bo czyż nie jest tak, że w czasie nadchodzącej pełni ludzie (i zwierzęta) zachowują się dziwnie i irracjonalnie, jakby światło Księżyca oślepiało ich rozum? W księżycowe noce jedni lunatykują, drudzy nie mogą spać, jeszcze inni popadają w stany psychotyczne, a na dodatek nad tym wszystkim unosi się smętne wycie psów.

Tym razem jednak czas od ostatniego nowiu obfitował w zaskakujące i sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem zdarzenia, których apogeum nastąpiło w okolicach super-pełni. Nie sposób wymienić wszystkich, ale do tych niecodziennych i trudnych do ogarnięcia rozumem faktów zaliczyć można: wysokie zwycięstwo polskich piłkarzy w meczu z Rumunią (choć po spotkaniach z Kazachstanem i Armenią trudno było tego oczekiwać), plan wprowadzenia do szkół lekcji przysposobienia obronnego (choć właśnie ich zniknięcie z programu było znakiem wyzwolenia się z PRL-owskiej rzeczywistości), nadanie Krzyża Kawalerskiego Orderu Odrodzenia Polski aktorce Magdalenie Kożuchowskiej za zasługi dla polskiej kultury (choć jej najbardziej rozpoznawalna rola to serialowa scena śmierci w kartonach), wycofanie się Donalda Trumpa z konserwatywnych obietnic wyborczych (choć dzięki nim wygrał prezydenturę) czy jeszcze inne kontrowersyjne zdarzenia, które miały miejsce w noc z 14 na 15 listopada.

Mam jednak nadzieję, że ludzkość osiągnęła w tę super-noc punkt krytyczny swojej irracjonalności i nieprzewidywalności, a teraz powoli zacznie się z powrotem zbliżać do bieguna rozumu i mądrości. I chciałbym wierzyć, że ta otaczająca nas, coraz dziwniejsza rzeczywistość to był tylko efekt działania Księżyca.
nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium