Życie Podkarpackie nr 42/2017 Życie Podkarpackie nr 42/2017

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 296/2017, Poniedziałek 23 października 2017 r., Teodora i Seweryna
Opublikowano
Przemyśl
Fourchette, czyli widelec
Nie lubię polityki. Wolę sport, choć także brudny, mało szlachetny, pełen afer, niesprawiedliwości, idiotycznych fanaberii czy małostkowości. Ale kiedy słyszę wypowiedzi typu „To są ludzie, którzy uczyli się od nas jeść widelcem parę wieków temu...” w wykonaniu 37-letniego sekretarza stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Bartosza Kownackiego, krew zaczyna się we mnie burzyć. Rzecz tyczyła się Francuzów.

Nie podoba mi się, że w imię zdecydowanie ułomnie w tym wypadku pojmowanego patriotyzmu, dumy czy tożsamości narodowej (do wyboru) ktoś kogoś w tak prymitywny sposób obraża. To już nie jest polityka. To brak powstałego – nomen omen – we Francji elementarza savoire-vivre’u. Aby była jasność: w niemal wszystkich aspektach odnoszących się do ogólnie pojmowanej kultury, krajowi nad Sekwaną i Loarą nie dorastamy do pięt. Nie podoba mi się (chyba, póki co, może mi się jeszcze coś nie podobać), że w Europie coraz więcej krajów patrzy na nas spod byka. Że z coraz szerszą grupą krajów specjalnie chcemy mieć na pieńku. Ani my taką potęgą nie jesteśmy, ani oni wszyscy żądnymi krwi wampirami, chcącymi sprowadzić nas do roli parobków. Nie podoba mi się, że ktoś przytacza absurdalne przykłady, że dobrze Francuzom wiceminister powiedział, bo... nie pomogli nam przed 1 września 1939 roku! A gdyby pomogli, los byłby inny? Wątpliwe.

Nie cierpię tej powszechnej megalomanii, która w mojej ulubionej dziedzinie życia przejawiała się powtarzaniem do obrzydzenia wydarzeń z 17 października 1973 r. i remisu 1:1 reprezentacji Polski z Anglią na Wembley. Owszem, nie wolno tak o jednym, jak i drugim zapominać, ale zarówno dla amatorów żabich udek i ślimaków, jak i dumnych synów Albionu były to wydarzenia jedne z bardzo wielu w ich burzliwej historii. Po dziesiątkach lat nikt tam o tym nie pamięta... Trzeba żyć, tu i teraz, ale nie z łatką wyalienowanego dziwoląga.

Sonda
Jak często wyjeżdżasz na zagraniczne urlopy?
  • Przynajmniej raz do roku
  • Częściej niż raz do roku
  • Raz na kilka lat
  • Urlop zawsze spędzam gdzieś w Polsce
  • Nigdy nie wyjeżdżam podczas urlopu
nr 42/2017
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium