Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 343/2016, Czwartek 8 grudnia 2016 r., Marii i Wirgiliusza
Opublikowano
Daleko od źródeł
Przyjmuje się, że jazz pochodzi z Nowego Orleanu, piłka nożna z Anglii, a karate z Japonii. Po głębszej analizie okazuje się, że nie do końca tak jest. Zacząłem się nad tym zastanawiać, kiedy niedawno w jednej z audycji Wojciech Mann puścił rockowy kawałek brzmiący czysto po amerykańsku. Prowadzący też dał się zmylić, czemu dał wyraz w długim wywodzie na ten temat. Usłyszał tę kapelę w jakimś serialu i doszedł po nitce do kłębka. Okazało się, że to zespół z Islandii o wdzięcznej nazwie Kaleo.
Gdyby ktoś nie wiedział o tym, za żadne skarby świata nie doszedłby do tego, że to grają i śpiewają Islandczycy. Brzmią jak należy, tylko że nie ma to nic wspólnego z folklorem islandzkim. To żadna nowość. Dzisiaj świat już się tak otworzył, że trudno coś zaszufladkować. Tak się porobiło. Na ulicach Tokio Japończycy grają hard rocka, a idolami są Tom Cruise, Eric Clapton czy David Backham, których rodowód japoński jest wątpliwy. W piłkę nożną grają już od dawna w Stanach Zjednoczonych czy  Korei, choć wydawało się, że football to domena Europy czy Ameryki Południowej. Wspomniane na wstępie sporty walki dawno już przestały być monopolem Azjatów. Mistrzami świata w karate zostają Brazylijczycy, Rosjanie i Litwini, a w judo dawno już po najwyższe trofea sięgają nie-Japończycy.
Kiedyś było to nie do pomyślenia, dzisiaj nikogo już to nie dziwi. Podobnie jest z jazzem. Wiadomo, że niektórzy nie ustąpią i twierdzić będą, że tacy giganci jak Miles Davis czy Charlie Parker nigdy nie znajdą sobie równych, ale nie da się ukryć, że jazz grany jest z powodzeniem na całym bożym świecie i to całkiem nieźle. Powstały osobne szkoły i mają swój osobisty urok. Szczególny smak ma np. jazz skandynawski, inaczej brzmi polska szkoła jazzu. I można by tak bez końca, gdyby nie to, że wszystkiego jeszcze w tej dziedzinie nie powiedziano. Skoro świat tak się otworzył, może taka jest kolej rzeczy, że kojarzone tradycyjnie dziedziny sportu czy sztuki rozkwitają daleko od źródeł.
Wracając do piłki nożnej. Na Wyspach Brytyjskich zwyczaj ten jest nieznanego pochodzenia. Mógł tam dotrzeć z Celtami, Rzymianami czy Normanami. Karate łączy się z Okinawą, ale wiadomo, że szukać należy wcześniej w Chinach i Indiach. Jazz zaczął się pewnie na Czarnym Lądzie, a stamtąd dopiero zjechał do Ameryki. Tak się ten świat kręci, dokładnie wokół własnej osi. W tej sytuacji nikogo nie powinno dziwić, że do obsady głównych ról w historycznych produkcjach polskich planuje się zaangażować aktorów amerykańskich. Jeśli Tom Cruise potrafił zagrać samuraja, to dlaczego nie może wcielić się np. w Bolesława Chrobrego. „Dopóki ziemia kręci się, dopóki jest tak czy siak, Panie ofiaruj każdemu z nas czego mu w życiu brak” – śpiewał Bułat Okudżawa. Nic dodać, nic ująć.
0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium