Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 342/2016, Środa 7 grudnia 2016 r., Marcina i Ambrożego
Opublikowano
Region
Płonące wieżowce
To było 15 lat temu. 11 września 2001 roku. Jechałem wtedy gdzieś poza Przemyśla i usłyszałem tę wiadomość w samochodowym radio. Początkowo zastanawiałem się, czy nie wracać do domu, bo też informacja brzmiała niewiarygodnie i złowrogo. Zaatakowano Amerykę. Samoloty pasażerskie uderzyły w wieże World Trade Center, burząc je doszczętnie. Dalsze informacje były szczątkowe i niedokładne, jak to zwykle w takich sytuacjach bywa.
Siedziałem na jakimś ważnym zebraniu i nagle nie okazało się już takie ważne. Rozmawialiśmy tylko o zamachu. Każdy zadzwonił do domu, by upewnić się, czy wszystko w porządku. Nie wiadomo było, jakie dalsze skutki pociągnie za sobą ten atak i kto za tym stoi.

Ta niepewność nie dodawała otuchy, wręcz przeciwnie. Dalsze informacje ujawniły szczegóły i rozmiar tragedii. 19 porywaczy kupiło bilety na cztery loty krajowe amerykańskich linii lotniczych. Przejęli kontrolę nad samolotami i skierowali je na centralne obiekty na terenie Stanów Zjednoczonych. 
Dwie maszyny trafiły w bliźniacze wieże WTC w Nowym Jorku, trzecia zniszczyła część Pentagonu. Ostatni samolot nie doleciał do celu i rozbił się na polach Pensylwanii, 15 minut lotu od Waszyngtonu. Z rozmów telefonicznych i zapisów w czarnej skrzynce wynika, że pasażerowie, którzy dowiedzieli się o losie pozostałych samolotów, zaatakowali terrorystów i doprowadzili do katastrofy w bezludnej okolicy. W czterech atakach terrorystycznych przeprowadzonych rano, we wtorek, zginęło łącznie 2996 osób, w tym sześcioro Polaków. Ataku dokonała Al-Ka’ida dowodzona przez Osamę bin Ladena, który wziął na siebie odpowiedzialność za zamachy i zagroził ich powtórzeniem. 

Sposób przeprowadzenia tego samobójczego ataku wskazywał na bezwzględność i wyrafinowanie zamachowców. Przyjmuje się, że wieże WTC uległy zawaleniu z powodu naruszenia konstrukcji nośnej budynków na skutek uderzenia samolotów, a dalej intensywnych pożarów powstałych po eksplozji paliwa lotniczego. Atak pociągnął za sobą więcej ofiar i strat materialnych niż jakikolwiek inny akt terroru w dotychczasowej historii USA i świata. Stał się przestrogą i pokazał, do czego może posunąć się terroryzm. Świat staje się coraz bardziej niepewny. Ta świadomość nie jest budująca, ale też udawanie, że nic się nie dzieje, niewiele da. Kręci się katastroficzne filmy fabularne, tworząc z tragicznych zdarzeń karmę dla głodnego wrażeń widza. Pamiętam, jak kiedyś szedłem w Przemyślu ulicą Jagiellońską i zauważyłem na słupie ogłoszeniowym plakat filmu pt. Płonący wieżowiec. Wtedy to był hit. Przypomniałem sobie o tym, kiedy spojrzałem na kalendarz i zobaczyłem kartkę z 11 września. Teraz nie trzeba wcale sensacyjnych czy apokaliptycznych filmów. Żyjemy na beczce prochu. Przypominają o tym płonące wieżowce WTC, które 15 lat temu runęły jak domki z kart.     

0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium