Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 338/2016, Sobota 3 grudnia 2016 r., Franciszka i Ksawerego
Opublikowano
„ŁEB” (opowieść wakacyjna)
Mój znajomy, który ma łeb na karku, spojrzał na mnie spode łba. Rodzina zwaliła mu się na łeb. Sytuacja taka, że łeb mały. Zanim dojechał do domu, szedł łeb w łeb z jakimś rowerzystą, bo po drodze same kocie łby. Ten na rowerze to jakiś zakuty łeb, bo pędził na łeb, na szyję. Trzeba mieć kiełbie we łbie, żeby takie wyścigi urządzać. Okazało się, że na tych wybojach coś się obluzowało w aucie i przez ten barani łeb na dwóch kółkach trzeba było auto reperować. A do tego trzeba mieć tęgi łeb, bo zbyt mocne dokręcenie może zerwać łeb śruby. Zatem wszystkie plany wzięły w łeb.

Rodzina na karku, a we łbie pusto. Kiedy tak słuchałem tej opowieści, przypomniałem sobie znane porzekadło – myślał indyk o niedzieli, a w sobotę łeb mu ścięli. Ale ten mój znajomy to łebski facet, więc śrubę dokręcał wolno, by łba nie urwać. Tamten łebek na rowerze odjechał z szerokim uśmiechem. Najgorsi są tacy, co to brakuje im soli we łbie albo mają za ciasny łeb  – dodał znajomy. Mandat po  500 od łebka i już by się rozjaśniło we łbie. Tak się ten znajomy rozkręcił, po tym, jak śrubie łeb dokręcił. Okazało się, że po drodze spotkał jeszcze człowieka na koniu, który zwiesił łeb, kiedy zobaczył znajomego pod autem. Wtedy jeździec z wdzięcznością poklepał konia po łbie. Taki koń to ma łeb! Przyda się w tak niepewnej okolicy. Bo trzeba wiedzieć, że tam, gdzie mieszka ten mój znajomy, można nieźle oberwać po łbie, szczególnie wieczorową porą. Podobno często biorą się tam za łby albo jeden drugiego wali po łbie. No nie, żeby od razu kula w łeb, ale lekko nie ma. Była  taka nieprzyjemna historia – opowiada dalej znajomy, ale ukręcono łeb tej sprawie. Łeb mnie rozbolał od tej opowieści. Bo co to takiego ten łeb? Niby chodzi tu o głowę zwierzęcia, ale pospolicie to także głowa ludzka. Łeb to czaszka, czerep, makówka. To także pała, globus, łepetyna, latarnia. Łeb to również siedlisko rozumu. Człowiek oceniany ze względu na jego umysłowość. Człowiek jako jednostka. Bo łeb to też intelekt, wnętrze, umysł. Pomyślunek i spryt. Czasy dzisiejsze nie należą do łatwych. Łeb jest ważny i potrzebny. Niezależnie od tego, czy komuś brakuje soli we łbie, czy też ma tęgi łeb, trzeba uważać, by nie ogłupieć na całki łeb. Skończyły się wakacje i  wszyscy znowu wezmą się za łby. Złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma – tak to z grubsza wygląda. Znów będzie się działo, że głowa mała. Aby to wszystko ogarnąć, trzeba mieć łeb jak sklep. Ale spokojna głowa. Człowiek ma przecież ten łeb nie od parady.

1 Komentarz
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
głowa 195.85.249.110 15.09.2016

Czy temu Panu ktoś płaci za te wywody, czy on płaci za ich publikację ? Aż mnie głowa rozbolała - nie łeb!

nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium
Sonda
Prezenty z okazji mikołajek lub pod choinkę...
  • Kupuję on-line
  • Wynajduję w małych sklepikach lub centrach handlowych
  • Stawiam na bony podarunkowe
  • Sam tworzę