Życie Podkarpackie nr 08/2017 Życie Podkarpackie nr 08/2017

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 54/2017, Czwartek 23 lutego 2017 r., Romany i Damiana
Opublikowano
Słonneczniki
Jak co roku, latem, odwiedzam Słonne koło Dubiecka. Nie chodzi tu tylko o sentymenty, ale też o to, że to kraina piękna i nietknięta jeszcze przez cywilizację. Jedno łączy się z drugim i wzajemnie przeplata. San wije się jak wąż, woda w nim czysta i przejrzysta, zieleń wspina się po brzegach, a błękitne niebo góruje nad tym wszystkim. Gdzie indziej spotkasz czaplę, która tkwi nieruchomo w lustrzanej wodzie i rozgląda się ciekawie dookoła ? Nikt jej nie niepokoi, bo i po co. Nikomu nie przeszkadza. Ekspansja człowieka ledwie liznęła Słonne. Widać to w miejscowym sklepiku spożywczym. Taki on spożywczy, jak woda w rzece słona. W ofercie, w weekend, kiedy trochę ludzi zjeżdża tu na ostatki lata, jedynie piwo i lody. Gdyby ktoś chciał tu kupić coś do spożycia, a nie do picia, czy lizania – musi obejść się smakiem. Aby było jasne, był jeden wafelek „Grześ”, ale się skończył. Ale za to sprzedawca ma na sobie koszulkę z symbolem Polski Walczącej. Klasa.

Przypomniał mi się głośny skandal ze sprzedażą kijów bejsbolowych z symbolem PW. Na plecach sprzedawcy wielki orzeł i napis„pamiętamy!”. O czym oni pamiętają, tego nie wiem. Wiem za to, że ta koszulka i piwo obok pasują do siebie, nie jak pięść, ale ów kij bejsbolowy do nosa. Całkowite pomieszanie pojęć to mało powiedziane, nie mówiąc już o totalnym braku zrozumienia i poszanowania symboli. Takie czasy. Wracam na kładkę nad rzeką. Ryby leniwie suną między szuwarami. Czasami któraś się przewróci na bok i lśni w słońcu jak ostrze noża. Bajka. Gdzieniegdzie płytko. Woda sunie po kamieniach, szumi, mruczy i uspokaja. Tak to działa. Na brzegu mijam dwa byłe ośrodki wypoczynkowe. Pierwszy, – tzw. nauczycielski, jeszcze widać. Drugi, zwany kiedyś dumnie „Słonecznym brzegiem”, zarósł jak Puszcza Kampinoska. Można przejechać i nie trafić. W środku – jak wiadomo – ruina. Klasyczny przykład marnotrawstwa. Wracamy. Po drodze widać domy kryte eternitem. To świństwo powinno już dawno zniknąć z dachów, bo jest rakotwórcze. Obok dumnie błyszczą baterie słoneczne. Jedno pasuje do drugiego, jak ta koszulka z PW do sklepu z piwem. I co z tego, że są fundusze, które dokładają nie tylko do baterii, ale i do niszczenia eternitu? Ten się tak łatwo nie podda. Na kolejnym walącym się dachu lśni antena satelitarna. Nowoczesność w domu i zagrodzie. Jedziemy, a przy drodze –słoneczniki. Kiedyś Niemen z SBB nagrał płytę, na której zabrzmiał wdzięczny kawałek Lecąc nad polami żółtych słoneczników. Te w Słonnem są równie piękne, jak tamten song i nie trzeba latać, by je zobaczyć. Zważając na lokalizację, winny nosić własne imię. Słonneczniki. Uśmiechają się w słońcu, jak co  roku. I to jest kolejna dobra wiadomość ze Słonnego.

5 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
mk - były mieszkaniec P-śla 91.193.208.124 07.09.2016

"W ofercie, w weekend, kiedy trochę ludzi zjeżdża tu na ostatki lata, jedynie piwo i lody. Gdyby ktoś chciał tu kupić coś do spożycia, a nie do picia, czy lizania – musi obejść się smakiem. Aby było jasne, był jeden wafelek „Grześ”, ale się skończył. Ale za to sprzedawca ma na sobie koszulkę z symbolem Polski Walczącej. Klasa."

 Panie redaktorze ,  rozumiem , że obecna  władza - co nietrudno   zauważyć   w Pana  wywodzie,   jest Panu i Pana  kolegom  obca  , wręcz egzotyczna , ale co ma wspólnego  opis  krajobrazu  ze sklepem  niby spożywczym  do  tzw. strojów  " patriotycznych"? Co  ma  przysłowiowy piernik  do wiatraka   ?  Lub mówiąc inaczej , Polonez do Cadillaca? Zwykła upierdliwość , wręcz dziennikarska frustracja. Rozumiem , że obecna propolska władza   nie pozwala  na miniony styl "rządzenia" i działanie , które miały  miejsce jeszcze rok temu , ale nie przyszło Panu do głowy , że inni , przez 8 długich lat tzw"rządów " PO , tez mogli się czuć  , jak Pan i pańscy koledzy tylko przez 1 /jeden /, jedyny .rok ? I wytrzymali , cierpliwość została  wynagrodzona . Sprawiedliwości stało się zadość . Tak na marginesie , odnoszę - nie tylko ja - wrażenie  , że Redakcja   wraz  z Panem    , jest   antypolsko nastawiona do zachodzących / słusznie / zmian .  Kto Panu i Pańskim koleżkom płaci?  Masoni , liberałowie   w myckach na głowach, na czele   z ich guru  Sorosem?

user
Catwoman 185.18.134.24 19:36:56 09-09-2016

 Masoni? :)


 Żydzi? :)


W redakcji pracują Ukraińcy i Polacy ukraińskiego pochodzenia.



user
gość 195.85.249.110 15.09.2016

Ale dramat! jak można bez kupowania wypoczywać?? a czytając komentarze do tego tekstu- coś w tym jest!!!  zastanawia mnie brak możliwości skomentowania manifestacji -nie procesji, naszych sąsiadów w ŻP. Przypadek??? A co do twórczości autora moim zdaniem pozostawia wiele do życzenia, wolę już chyba czytać ogłoszenia. 

user
Filip 83.31.183.155 21.02.2017

Drogi Panie Czarnecki. Pański tekst jest marną próbą opisania miejscowości Słonne i wyśmiania mieszkańców ( w tym osób pracujących). Moim skromnym zdaniem człowiek w koszulce z symbolami Polski Walczącej wie o historii dużo więcej niż szanowny Pan. Powierzchowne oceny są bardzo krzywdzące. Wbrew temu co zostało napisane w tekście człowiek ten bardzo dba o poszanowanie symboli i przeszłości naszego narodu. Koleją sprawą jest tekst dotyczący baterii słonecznych. Skąd pomysł,że ktoś skorzystał z dotacji? Kupione były za prywatne pieniądze właściciela. A eternit nie łamany-cięty- proszkowany etc. nie jest szkodliwy i rakotwórczy. Dziwne,że w tak rozwiniętym zagłębiu Ruhry setki kamienic są pokryte eternitem ( dachy i ściany) ponieważ jest to dobry izolator. Nauka nie boli Panie Czarnecki, trzeba tylko chcieć. I zanim Pan wyda osąd w jakiejkolwiek sprawie, dobrze byłoby troszkę się zapoznać z tematem. Pozdrawiam

user
Mirek 91.198.16.218 21.02.2017

Przyjeżdżam do tego Slonnego Ok 15 lat , od 8 lat wybudowałem sobie tam domek , nie chwaląc się byłem w kilkudziesięciu krajach świata i z pełną odpowiedzialnością mogę napisać , marny redaktorzyno bredzisz , widocznie sprzedawana za dużo piwa Ci sprzedał bo i te słoneczniki ci wyblakły w oczach .

Ps. Przekaże sprzedawcy żeby dla ciebie następnym  razem założył koszulkę z sierpem i młotem  może sie poczujesz bardziej swojski , ale piwa to on ci juz nie poda bo wiesz delirium i te sprawy 

Sonda
Czy zwracasz uwagę na oznaczenia na opakowaniach?
  • Nie mam na to czasu
  • Nie, bo nie rozumiem znaczenia symboli
  • Staram się zrozumieć informacje z opakowania, ale nie zawsze wiem, co oznaczają
  • Zwracam uwagę na symbole i potrafię je odczytać
nr 08/2017
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium