Życie Podkarpackie nr 41/2018 Życie Podkarpackie nr 41/2018

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 288/2018, Poniedziałek 15 października 2018 r., Teresy i Jadwigi
Opublikowano
Kalendarz prac ogrodniczych: luty
Luty to miesiąc pierwszych poważniejszych zabiegów w sezonie. Dni stają się coraz dłuższe, przyroda powoli budzi się do życia, a my – przy odpowiedniej pogodzie – przygotowujemy ogród do nadchodzącej wiosny.

Najwięcej pracy będą wymagały od nas drzewa i krzewy:


♦  sprawdzamy i w razie potrzeby poprawiamy stan otulin i osłon, regularnie strząsamy z gałęzi zalegający na nich śnieg;

♦  bielimy wapnem pnie drzew owocowych, aby zapobiec uszkodzeniom mrozowym;

♦  jeśli nie ma dużych mrozów, pod koniec miesiąca rozpoczynamy cięcie: krzewów owocowych (porzeczek, malin, agrestu) i ozdobnych (zwłaszcza kwitnących późną wiosną lub latem, tj. buduleje, tawuły, hortensje) oraz żywopłotów z krzewów iglastych (koniecznie przed rozwojem pąków). Usuwamy pędy suche, chore, rosnące do wewnątrz krzewu. W przypadku drzew owocowych możemy poczekać z cięciem nawet do początku kwietnia;

♦  zbieramy i niszczymy mumie (czyli zgniłe i zasuszone owoce zeszłoroczne);

♦  zalegający na działce śnieg możemy wykorzystać do obsypania krzewów np. czarnej porzeczki – spowoduje to ich wolniejszy rozwój, co w efekcie zmniejszy ryzyko uszkodzenia pąków przez wiosenne przymrozki;

♦  dokonujemy przeglądu roślin pod kątem występowania chorób i szkodników, z którymi walkę należałoby rozpocząć już teraz;

♦   jeśli pod koniec lutego topnieje śnieg lub nie ma go wcale, należy podlać iglaki.


Możemy rozpocząć siewy i sadzenie:


♦  w ogrodzie ozdobnym – roślin kiełkujących w niskich temperaturach (m.in. tojad, miłek, goryczka);

♦  w warzywniku – w połowie miesiąca – cebuli, pora i selera;

♦  w pojemnikach – rozsad roślin jednorocznych (aster chiński, begonia stale kwitnąca, gazania lśniąca, heliotrop peruwiański, lwia paszcza, lobelia przylądkowa, lewkonia letnia, petunia ogrodowa, szałwia błyszcząca, żeniszek meksykański, a pod koniec miesiąca kobea pnąca).


Nie zapominamy o trawniku:


♦ regularnie rozbijamy tworzącą się na nim skorupę śnieżną, aby nie dopuścić do powstawania pleśni śniegowej;

♦  bezpośrednio na śniegową warstwę możemy wysypać wapno nawozowe – wraz z topniejącym śniegiem będzie się powoli wchłaniać w glebę, a to zapobiegnie plenieniu się mchów i innych niepożądanych roślin kwasolubnych;

♦  pod koniec miesiąca, jeśli pogoda sprzyja, możemy rozpocząć nawożenie (np. ziemią kompostową z dodatkiem fosforu i potasu), co sprawi, że trawa będzie rosła lepiej w okresie wiosennym;

♦  wykonujemy aerację, ewentualnie wertykulację oraz piaskowanie, jeżeli podłoże jest zbyt zwięzłe.

0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 41/2018
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium